Od początku

Od początku

Skąd mam chatkę?
Grudzień, 1990 W akademiku istny rejwach. Wszyscy pakują się, biegają, żegnają z kim się da – wyjeżdżamy na świąteczną przerwę.
Read more.
Początek od rana
wrzesień, 2017 Wiem, wielu marzy o chacie w górach. Nawet kurnej (haha, ale oczywiście z łazienką i kominkiem). Też marzyłam.
Read more.

Najnowsze posty na blogu:

Śnieg pięciolecia… 😉
2 lutego 2019 Krzych z kolegami wyjechał do Chatki na weekend, wczoraj po pracy (a raczej po lekcjach) pomogłam im
Read more.
Zamiast gór – troszkę smętków znad góry papierzysk. 😉
26 stycznia 2019 Trzeci weekend bez wyjazdu do chatki. Długa przerwa, więc lekki niepokój o dom czuję, ale żebym chlipała
Read more.
Tajemnice sąsiedzkie… 😉
6 stycznia 2019 Dziwnie się zapisuje nowy numerek w dacie. Jeszcze się czasem mylę, ale ten nowy rok rozgościł się
Read more.
Po Świętach. I po Jodle…
26 grudnia 2018 I po Świętach. Plecaki rozpakowane, pralka gotowa do odpalenia i prysznic sympatycznie zakończył te miłe dni. Jutro
Read more.
Wesołych, wesołych! 🙂
25 grudnia 2018 I znowu siedzę cicho przy stole, za oknami bajkowy ranek drzemie jeszcze w śniegowych poduchach, a mój
Read more.
Niespodziewane warsztaty terapeutyczne…
16 grudnia 2018 Niedzielny ranek, na termometrze minus osiem. W domu już przyjemne, ciepłe powietrze, wcześnie wstałam i rozpaliłam w
Read more.
Dwie „kolędy”… 😉
W pośpiechu wczoraj wchodziłam do sklepu, a w torbie coraz głośniej rozprzestrzeniała mi się Metallica. Nieznany numer, pewnie rodzic jakiegoś
Read more.
No, to mamy „okres oszronny”… 😉
18 listopada 2018 Uff… Chatka przygotowana do zimy. Drewna część leży przy ścianie domu, poukładana w dwa sztapelki, reszta schowana
Read more.
Ej, misiek, misiek… 🙁
12 listopada 2018 Jesień nadal słoneczna i ciepła, bardzo łagodnie przechodzi w tę chłodniejszą, monochromatyczną i słotną fazę. Mgły królują,
Read more.
Sceneria jak z horroru… 😉
3 listopada 2018 Wieczór. Nic z tego, mgły się nie rozwiały. Cały dzień opatulają las, domy na Groniu i w
Read more.