Od początku

Od początku

Skąd mam chatkę?
Grudzień, 1990 W akademiku istny rejwach. Wszyscy pakują się, biegają, żegnają z kim się da – wyjeżdżamy na świąteczną przerwę.
Read more.
Początek od rana
wrzesień, 2017 Parę słów o poranku Jestem Maryla. Od niemal trzydziestu lat właścicielka starego domu na szczycie jednej z beskidzkich
Read more.

Najnowsze posty na blogu:

Fotka za piosenkę czyli kompromis z Janeczką… 😉
15 lutego 2020 Mało dekoracyjnie dzisiaj: ciamkające błoto króluje i pod nogi ślizgawki podsuwa, na termometrze plus siedem, słońce robi
Read more.
A zegar, uparciuch, odlicza… 😉
20 stycznia 2020 Przymroziło, przysypało. Zeszłam po zakupy, spodziewając się mocno oblodzonej drogi, skoro przed domem taką ślizgawicę zastałam rano.
Read more.
Zima sypnęła puchem… 😉
19 stycznia 2020 Śnieg pada dziś cichutko i nieustannie od rana, ziemia wygląda jak przykryta jedwabną, szarą chustą, aż trudno
Read more.
Rękopad i nogopad w bajkowej scenerii… 🙁
18 stycznia 2020  Jestem zachwycona taką zimą: na ziemi śnieg po kostki zaledwie, za to czysty i świetliście biały, do
Read more.
Jak zostałam kobietą średniowieczną. 😉
17 stycznia 2020 Jaka to jednak różnica, kiedy dzień zaczyna się słońcem. Po dziwacznych snach wstałam o szóstej, niebo jaśniało
Read more.
Siekiera-fitness, porządki i goście z błota… 🙂
16 stycznia 2020 Zgodnie z prognozą, dzień wstał niemrawo, niebo jest niskie i szare a cały widok przypomina biało-czarną grafikę.
Read more.
Dzień pod znakiem misiowej łapy… 😉
15 stycznia 2020 Dziś już nie wyrywałam się do wędrówki doliną, postanowiłam pojechać po niewielkie sprawunki autobusem. W nocy mróz
Read more.
Za dużo lodu. W lodówce i na szosie… 😉
14 stycznia 2020 Uch, jaka cudna zima dzisiaj. Śniegu jest niewiele, po kostki zaledwie, jedynie przy drzewach i płotach zalegają
Read more.
O Natalii krótko i przedświątecznie…
20 grudnia 2019 Telefon od pani Grażynki z Modrzewiska zaskoczył mnie dziś podczas liczenia słów w wypracowaniu uczennicy. Oj, nie
Read more.
Schyłek weekendu na Groniu… 🙂
8 grudnia 2019 Kolejny ranek leniwego weekendu. Ostatni. Sen dzisiaj miałam przepiękny, ooooo, jakże bym chciała żeby się spełnił! Pary
Read more.