Od początku

Od początku

Skąd mam chatkę?
Grudzień, 1990 W akademiku istny rejwach. Wszyscy pakują się, biegają, żegnają z kim się da – wyjeżdżamy na świąteczną przerwę.
Read more.
Początek od rana
wrzesień, 2017 Wiem, wielu marzy o chacie w górach. Nawet kurnej (haha, ale oczywiście z łazienką i kominkiem). Też marzyłam.
Read more.

Najnowsze posty na blogu:

Błądzić jest rzeczą ludzką… 😉
18 lipca 2019 Jeszcze nie w górach, jeszcze w nerwowym załatwianiu spraw służbowych, ale już buty ustawiłam przy drzwiach w
Read more.
Szaleństwa panny Aury… 😉
14 lipca 2019 Zostawiłam góry za sobą na chwilę, trzeba pozałatwiać parę spraw i parę osób odwiedzić. Zresztą, trochę się
Read more.
Kto lepem wojuje… 😉
11 lipca 2019 Woda dziś uwolniła się z tej szarej powłoki nad ziemią, żadne tam subtelne roszenie ani chlupnięcie na
Read more.
W oczekiwaniu na prysznic z nieba… 🙂
10 lipca 2019 Wczoraj nie schodziłam w dolinę, zrobiłam tylko trzy rundki do strumyka po wodę, każdorazowo przynosząc dwie pięciolitrowe
Read more.
Konserwacja werandy i wyobraźnia na manowce… 😉
9 lipca 2019 Wczoraj wszystko przesunęło się nieco w czasie, choć Rafał wyjechał bardzo wcześnie, jakoś nie mogłam się zorganizować
Read more.
Metamorfoza „człowieka gór”… 😉
8 lipca 2019 Oj, nie dane mi jakoś wyspać i powylegiwać się do syta. Dziś znowu bladym świtem trzeba było
Read more.
Ranek z ulgą… 🙂
7 lipca 2019 Ranek zaczął mi się wcześnie i z ogromną ulgą. Nie, nie odwiedziła mnie otyła koleżanka o takim
Read more.
Owieczkom smutno bez Internetu? 😉
6 lipca 2019 Wczoraj wróciłam do chatki, naszą kicię jeszcze zostawiłam pod opieką Krzysia bo przecież w każdym momencie może
Read more.
Muchy o świcie i porządki z przypadku… 😉
29 czerwca 2019 Spodziewałam się dziś leniwego, miłego poranka, już bez perspektywy kilkugodzinnego odtrawszczania w upale: po prostu luzik, sielanka,
Read more.
Trawska nie ma. Schroniska – też nie. 😉
28 czerwca 2019 Podwórko skoszone! 😀 Całe calutkie, włącznie z poletkiem Huberta. Dobrze byłoby mieć to poletko na własność, ale
Read more.