Od początku

Od początku

Skąd mam chatkę?
Grudzień, 1990 W akademiku istny rejwach. Wszyscy pakują się, biegają, żegnają z kim się da – wyjeżdżamy na świąteczną przerwę.
Read more.
Początek od rana, czyli trochę o mnie.
wrzesień, 2017 Parę słów o poranku Jestem Maryla. Od niemal trzydziestu lat właścicielka starego domu na szczycie jednej z beskidzkich
Read more.

Najnowsze posty na blogu:

Pęd do pracy i powrót Marnotrawnego…
19.10.2020 Dziś już poniedziałek, nie wiadomo kiedy wskoczył w kalendarz i ledwie zdążyłam wpasować się między wskazówki. Uff. Wbrew oczekiwaniom,
Read more.
Klotylda na diecie i mały krok do przodu… 🙂
17 października 2020 Prawdziwa chlipawica dziś, zimno i mokro, przejmujący ziąb pełza po dywanie i nieprzyjemnie owija się wokół kostek
Read more.
Drgnęło, prace do przodu popchnęło… 😉
4 października 2020 Prawie słoneczny ranek po burzowej, niespokojnej nocy i kolejnym przepracowanym przy remoncie dniu. Krzyś śpi jeszcze w
Read more.
Wpaść jak po ogień, przy ogniu posiedzieć… 🙂
27 września 2020 Wypad do Chatki tym razem istotnie nie mógłby nazwany być inaczej: wpadłam pomilczeć, pobyć we własnych, pachnących
Read more.
W poszukiwaniu tartaku i węgiel na Groniu… 😉
25 sierpnia 2020 Ech, nie jest to najlepszy czas na poszukiwanie pracy… Dziwią się znajomi niepomiernie, podobno tylu anglistów brakuje,
Read more.
Sień czy „prasowy”, czyli oddech po remoncie. 😉
24 sierpnia 2020 Długo mnie nie było. Remont chatki zabrał mi trzy pełniutkie tygodnie, z trudem wygospodarowywaliśmy czas na spanie
Read more.
Pechowi grzybiarze u progu (prawie) sielankowego dnia… 🙂
30 lipca 2020 Wkrótce skończy się bardzo miły, spokojny dzień. Prawdziwie urlopowy i prawie pozbawiony trosk. W tym „prawie” mieści
Read more.
Ponurawe nastroje czyli powrót Klotyldy…
29 lipca 2020 Po burzliwej, chlaszczącej piorunami i dudniącej ulewą nocy ranek zapanował cichy, mglisty i szary, jakby jeszcze gdzieś
Read more.
Między burzami a brzegiem studni… 😉
27 lipca 2020 Nowy tydzień zaczyna się mgłami i świergocącym lasem poniżej, słońce rozświetliło firankę przewieszoną od niechcenia przez klamkę
Read more.
Witając Nowy Rok… życia, czyli odwiedziny Joli. 🙂
  25 lipca 2020 Wieczór przechodzi już w noc z ogniskowymi śpiewami i dudnieniem jakiegoś odtwarzacza za oknem. Nie mam
Read more.