Od początku

Od początku

Skąd mam chatkę?
Grudzień, 1990 W akademiku istny rejwach. Wszyscy pakują się, biegają, żegnają z kim się da – wyjeżdżamy na świąteczną przerwę.
Read more.
Początek od rana
wrzesień, 2017 Parę słów o poranku Jestem Maryla. Od niemal trzydziestu lat właścicielka starego domu na szczycie jednej z beskidzkich
Read more.

Najnowsze posty na blogu:

Zapasy drewna są i uśmiech nadal jest. A jutro będą zakwasy… 😉
14 września 2019 Już wieczór. To fantastyczne, że dzień kończy się takim samym uśmiechem, jakim się zaczął. Co zaplanowałam –
Read more.
W pogoni za myszą pod Księżycem Żniwiarzy… 😉
14 września 2019 Nie ma jeszcze siódmej, a Groń tonie w złotym świetle słońca. Kawa jeszcze leciutko paruje, ale już
Read more.
Grzybiarze we mgle i skleroza, która jednak boli… 😉
8 września 2019 Krótki wypad po odczyt licznika. Dotarłam do chatki przed wieczorem, trochę niespokojnie wchodziłam na Groń, grzechocząc uparcie.
Read more.
Wiktoria Wiktorii a mnie jest żal…
1 września 2019 Ostatni ranek… no właśnie: czego? Wakacji? Nie. Urlopu? Też nie. Chwilowego bezrobocia. Brzmi okropnie, ale tak właśnie
Read more.
Dziki, które nie dziczą i burza, która „posła bokiem”. 😉
31 sierpnia 2019 Chyba nadciąga burza. Utrudzone słońce schowało się za szare poduchy, chyba już mu gorąco samemu ze sobą.
Read more.
Kawka za kawką i znowu w domu. 🙂
30 sierpnia 2019 Wróciłam, jestem znowu w domu. Świerszcze przygrywają pomrukom burzy i dalekim grzmotom od czasu do czasu. W
Read more.
Ucieczka przed pluszakiem i pożegnanie miłych gości…
17 sierpnia 2019 Pojechali. W chatce dziwnie cicho i nagle jakby ściany trochę się rozsunęły, przybyło metrów kwadratowych. Słychać tykanie
Read more.
Podchody, ognisko i samica buraka. 😉
15 sierpnia 2019 Powoli robi się wieczór po wesołym dniu. Nie, to jeszcze nie koniec: jeszcze będzie ognisko i pieczenie
Read more.
Lisy, osy i „łup!” – podręcznikiem. 😉
12 sierpnia 2019 Oj, plecak mój dziś postękiwał przy zapinaniu, zakupów sporo musiał pomieścić. Zwróciłam mu jednak uwagę, że on
Read more.
Chodzi lisek… koło nogi. 😉
11 sierpnia 2019 Znowu przyszedł. Mały, chyba młody lis z popielatym ogonem, którego w ubiegłym tygodniu widywałam kilka razy za
Read more.